Losu
przewrotne bywają drogi,
Bo
choć dostarcza wieści hiobowe,
Jak
bezlitosny oprawca srogi,
Nie
ugną się nogi syzyfowe.
Duszę
radują czarne motyle,
Choć
twe serce tną wieści jak noże,
W
smutku myślisz, że to tylko tyle,
Wdzięcznie szepczesz – Dziękuję
Ci Boże.