butelka na
stole
na wpół
wypita
panienka śpi
kołdrą nie przykryta
jest wiosna
jest lato
jest jesień
stulecia
są liście
chodnikiem przechodnia
już noc
zapadła
ona jest
wolna
nie zrobi
zakupów
podłoga jest
mokra
spotkanie na
ławce
z butelką po
pracy
marzenie
proste
blokers go
nie zobaczy
ławka jest
pusta
nie siądzie
samotna
nie ma na
niej
pana w
kapeluszu
nie ma na
niej
przygodnie
spotkanej
ławka
samotna
przed
smutnym blokiem stojąca
śpiąca nie
wstanie
krew jest
kapiąca
nie ma
dzieci
nie będą
płakały
spotkanie na
ławce
z butelką po
pracy
marzenie
proste
blokers go
nie zobaczy
mieszkanie ma
tajemnicę
ma kuchnię
i materac w
pokoju
to cały
dorobek
plus przeżyć
bezliku
kto los ten
zgotował
podziękuj
rodzicu
są winni
ojcowie sukcesu
są wierni
szefowie
kochankowie
goryczy
zawyją
syreny
i oczy
płaczące
spotkanie na
ławce
z butelką po
pracy
marzenie
proste
blokers go
nie zobaczy
praca być
mogła
ofert jest
kilka
nie chcieli
jej przyjąć
do banku nie
poszła
nie było zdolności
paru ją
kryło
i marnie się
żyło
butelka nie
będzie już pusta
wypije dziewczyna
u Piotra
wina
kto znał ją
wstydzić się
musi
spotkanie na
ławce
z butelką po
pracy
marzenie
proste
blokers go
nie zobaczy