sobota, 14 października 2017

Romantyka

butelka na stole
na wpół wypita
panienka śpi
kołdrą nie przykryta
jest wiosna
jest lato
jest jesień stulecia
są liście chodnikiem przechodnia
już noc zapadła
ona jest wolna
nie zrobi zakupów
podłoga jest mokra

spotkanie na ławce
z butelką po pracy
marzenie proste
blokers go nie zobaczy

ławka jest pusta
nie siądzie samotna
nie ma na niej
pana w kapeluszu
nie ma na niej
przygodnie spotkanej
ławka samotna
przed smutnym blokiem stojąca
śpiąca nie wstanie
krew jest kapiąca
nie ma dzieci
nie będą płakały

spotkanie na ławce
z butelką po pracy
marzenie proste
blokers go nie zobaczy

mieszkanie ma tajemnicę
ma kuchnię
i materac w pokoju
to cały dorobek
plus przeżyć bezliku
kto los ten zgotował
podziękuj rodzicu
są winni ojcowie sukcesu
są wierni szefowie
kochankowie goryczy
zawyją syreny
i oczy płaczące

spotkanie na ławce
z butelką po pracy
marzenie proste
blokers go nie zobaczy

praca być mogła
ofert jest kilka
nie chcieli jej przyjąć
do banku nie poszła
nie było zdolności
paru ją kryło
i marnie się żyło
butelka nie będzie już pusta
wypije dziewczyna
u Piotra wina
kto znał ją
wstydzić się musi

spotkanie na ławce
z butelką po pracy
marzenie proste
blokers go nie zobaczy


niedziela, 3 września 2017

Piosenka dla...



ciemna noc
zamknięta w sobie
bliskość ciał
zobowiązuje
skrawki księżyca
otulają skórę
tło za bohaterami
również szaleje
nogi splecione
w niebiańskim kolorze
pocałunki trawy
radośnie muskają
gwiazdy udają zniknięcie
podglądają
mrugając ukradkiem
oczy twoje
przyszłością nadziei
doświadczone serce
znowu optymizmem napawają

zamknięte rozpaczy bólu doświadczenie
przemoc fizyczna
i związki toksyczne
one już odchodzą w zapomnienie
zostań zostań
zostań na zawsze
w mej duszy i ciele

wirują konstelacje
wirują światy
wiruje też łąka
która o przeszłości nic nie wie
zapomnij o tym
zapomnij o świecie
żyj w niebogłosy
odchodzą w odmęty
złe myśli przeklęte
odchodzi też brudne doświadczenie
ciała coraz szybciej
w uniesieniu oddychają
wchodzimy razem
w orgazm przyszłości
wspólnym oddechem
zaufaj zaufaj
światu i nowym nadziejom
zmienimy jutro
zrzucimy ciężkie łańcuchy

zamknięte rozpaczy bólu doświadczenie
przemoc fizyczna
i związki toksyczne
one już odchodzą w zapomnienie
zostań zostań
zostań na zawsze
w mej duszy i ciele

sobota, 2 września 2017

Zabawa w rodzinę

(napisane wspólnie ze Ślepym)


Dzieci na balkonie bawią się w rodzinę
Kurwa kurwa
Kurwa kurwa mać
Bawią się lalkami
Jedno poszło srać
Kurwa kurwa
Kurwa kurwa mać

A gdzie są rodzice
Może są w sklepie
Może są pijani
Albo poszli spać
Kurwa kurwa
Kurwa kurwa mać
Kurwa kurwa
Kurwa kurwa mać
Kurwa kurwa
Kurwa kurwa mać

Rodzice już przyszli
Dzieci już nie ma
Nie ma już balkonu
Jest tylko syrena
Spóźnili się trochę by stamtąd ich brać
Kurwa kurwa
Kurwa kurwa mać

Gdzie byli rodzice
Pewnie byli w sklepie
Lub byli pijani
Albo poszli spać
Kurwa kurwa
Kurwa kurwa mać
Kurwa kurwa
Kurwa kurwa mać
Kurwa kurwa
Kurwa kurwa ma