bukietem liści pieścisz moją dusze
delikatnie ją smyrasz
przejeżdżając z dołu w górę
z góry w dół
leżę na ziemi
jak w śniegu robię orła
rozgarniam kasztany
turlają się po ziemi
pieszczą się wzajemnie
niczym śruty łożyska
szelestem liści
lekką ich wilgocią
obsypujesz moje ciało
twarz
przychodzi ukojenie
wirują drzewa gór
nie chce się wstać
kolorem jesieni
z bukietem liści w dłoni
pomagasz mi w tym
prowadzisz przez las
w życie na jawie wpłynąć z mgły
idę za tobą
w nagrodę bukiet liści wręczysz mi

Mieszkam w pokoju pełnym marzeń
OdpowiedzUsuńkolorowe ściany wyświetlają upragnione
obrazy, codziennie szukam w nich nowego życia
rozbijam mury, rozdaje oddechy, uczę żyć,
kochac istnieć a kiedy spadam łapie
za bukiet lekko zwiędłych liści.....
DzwSwK
dziękuje......