czwartek, 28 listopada 2013

Czekanie



jestem biernym kochankiem
jestem biernym amantem
moje zaloty
to czekanie
na chwilę gdy mnie odwiedzisz
wyszeptasz słowa
złożysz dłonie na łódki kształt
włożysz mnie w nie
cicho powiesz
teraz ja się tobą opiekuję
lekko je stulisz
poczuję się bezpiecznie
a ty przybliżysz usta
będziesz na mnie chuchać
założysz na moje małe nóżki
miniaturowe glanki
siądziemy na motocykl
wyruszymy w szaloną podróż do przedpokoju
wszyscy poczują dymu smród
a my zatrzymamy się
w chwili gdy dotrzemy w miejsce nieznane
ty zejdziesz pierwsza z motocykla
ja zejdę drugi
przytulimy się leżąc na wycieraczce
i będziemy się namiętnie całować
i będę aktywny
a ty będziesz szczęśliwa
zamieszkamy w bucie

środa, 27 listopada 2013

Zawiecha



nic
nieświadome oddychanie
wyjście
nie ma
wstać
leżenie
golenie
maszynka jak w otchłani
na niewyciągnięcie ręki
szczoteczka do zębów
męczy swym bezruchem
rusz się
zacznij szorować
okrężnym ruchem
minimum trzy minuty
przynieś rozwiązanie
ociera się o pastę
celuje ospale w gębowy otwór
a jednak
omsknęła się
rozmazuje nadzieję o policzek
wystarczy na dzisiaj
leżenie
ciężkoręki długopis ledwo pisze
nie lubi tej pozycji
rozwiązanie przyjdzie
po śnie
kolejnej nocy
po śnie
kolejnej nocy
po śnie

środa, 20 listopada 2013

Twoja obecność




chwila
muśnięcie dłoni
raj dla nozdrzy
spojrzenie
przyjacielski uścisk
oboje wiedzieliśmy o co chodzi
piętnaście minut
w pokoju pozostał Twój zapach
w głowie wybuchło tyle uczuć
kwadrans się skończył
myśli zostały
niczym po cielesnych dokonaniach młodzieńca
jestem wykończony
mija szósta godzina
nadal drżę
pamiętasz jak kręciło nam się w głowach
leżę jak gorączką rozpalony
udźwigniemy ciężar naszego spojrzenia
podniesiemy z ziemi czarnej nasz los
udźwigniemy
nie da się o tym nie myśleć
spotkajmy się

czwartek, 14 listopada 2013

Twarda


we wszystkich się wczuje
każdego wesprze
przeżyje z tobą każdą rozterkę
niczym szlachetny metal w płynne żelazo
wtopi się w niego mimo gorąca
bez namysłu spali się z tobą
tylko kto w jej kruchości jej pomoże