wtorek, 22 lipca 2014

w oczekiwaniu na jesień


mija dzień
mija lato
mija odpoczynek innych
jakiś czas temu odeszłaś za mgłę
czas jak smuga kondensacyjna rozpłynie się w nicość
przeminą lata
minie co być miało a nie było
siwy włos będzie jak ostatni jesienny liść spadający z drzewa
przeminą szanse
na włosów głaskanie
na poznanie ciał
na czułość
delikatność
waniliowy seks
szesnaście lat czeka prezent na ciebie
nie da się go wysłać za mgłę
odchodzi nasza starość do krainy alzheimera
umarłaś?
mnie nie ma?
niespełnione marzenia nie odpowiedzą
czy warto było?
niewiadome odejdzie
niewiadome nastanie
a czułość
a cmok
lenistwo kochanków
nicnierobienie
wytchnienie
tak wcześnie spowiłaś się nocą
nie doczekałaś
wpatrzonych oczu
drżącej dłoni
opieki
pomocy
dziecinnej słodyczy
czy wtulasz się we mnie gdy śpię?
czy całuję w przebudzeniu twe czoło?
nie
to tylko sen
jawa rozmywa nocne nadzieje
przeminie grecja
nie schłodzą ciał fale bałtyku
nie będzie czterdziestu wspomnień lat
za to przy napływającej łzie
zduszone gardło przez zaciśnięte zęby
wydusi nie raz
kurwa mać!

2 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "nasze szczęście ustawicznie nam ucieka
      wszystko co posiadamy, nieuchronnie przemija
      żadna rzecz materialna nie jest trwała
      mówimy ciągle, że nie mamy czasu

      ...

      wszyscy zostaniemy rozdzieleni
      niczym sterta liści rozwiana przez wiatr"

      WŁOCHATY

      Usuń