Świetne zdjęcia :). Nie bałeś się aparatu zabrać? Ja bym się bała, że mojemu soniakowi jakaś krzywda się stanie :P. Piękny festiwal i cudowni ludzie, żeby tak jeszcze nie szczali mi na namiot :D.
Byłaś na festiwalu? Szkoda, że się nie poznaliśmy. Z tym szczaniem to masakra. Do toiek daleko, a gdzieś trzeba. Ale za to bezpiecznie, można było wszystko zostawić w namiocie i nie zginęło. Chyba, że ja mam zbyt dobre doświadczenia?
Byłam, to był mój piąty festiwal :). A widzisz, nie miałam pojęcia, że będziesz ;). Nie było tego problemu, jak były toiki na tej drodze z prawej stronie sceny, którędy kiedyś się wchodziło na festiwal... A ostatnio dramat :P. Mam podobne doświadczenia, jeszcze nigdy nic mi nie zginęło (a kiedyś nawet przez nieuwagę telefon zostawiłam) ;).
Świetne zdjęcia :). Nie bałeś się aparatu zabrać? Ja bym się bała, że mojemu soniakowi jakaś krzywda się stanie :P.
OdpowiedzUsuńPiękny festiwal i cudowni ludzie, żeby tak jeszcze nie szczali mi na namiot :D.
Byłaś na festiwalu? Szkoda, że się nie poznaliśmy.
UsuńZ tym szczaniem to masakra. Do toiek daleko, a gdzieś trzeba.
Ale za to bezpiecznie, można było wszystko zostawić w namiocie i nie zginęło. Chyba, że ja mam zbyt dobre doświadczenia?
Byłam, to był mój piąty festiwal :). A widzisz, nie miałam pojęcia, że będziesz ;).
UsuńNie było tego problemu, jak były toiki na tej drodze z prawej stronie sceny, którędy kiedyś się wchodziło na festiwal... A ostatnio dramat :P.
Mam podobne doświadczenia, jeszcze nigdy nic mi nie zginęło (a kiedyś nawet przez nieuwagę telefon zostawiłam) ;).