Kto hamulce przed jazdą odcina?
Kto komu oczy zamyka?
Kto bierze czarną kartę i przed
ślepcem trzyma?
Kto mówi mu by wierzył, że jest
czerwoną?
Kto ślepcowi oczu otworzyć nie
pozwala?
Kto bierze kartę jak brzytwa
ostrą,
Gałąź i ślepcowi żyły nią
podcina?
Kto spotka go na drodze, ręki
już nie poda?
Kto pozwoli mu leżeć? Niech
długo kona.
Na polu walki bohater
przyjaciela dobija,
Patrzy w oczy i zegarek ściąga
dla syna.
Jest Bogiem, w jednej chwili
sytuację ocenia,
Dziękującemu kompanowi bagnet w
serce wbija.
Kto jest kim, kto umie
decydować?
Kto wie kiedy ranę opatrzyć,
A kiedy bliskiego w grobie
chować?
Czy czarna przegrywa? Czy
czerwona wygrywa?
Raz, dwa, trzy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz