niedziela, 5 marca 2017

Niemrawy rysunek



przyjaciele
czarne markery dzierżą w dłoniach
po bliznach istnienia
od chwili poznania
po ciałach bliskich
rysują z każdą chwilą ślad
z bohomazów linii
kresek bezładnych
wyłania się obraz unerwienia
krwioobiegu
niezbędnych istnienia cech
łapiemy głęboki oddech
powstały obraz zaczyna żyć
nagie
wymalowane ciała
zanim się położą
nim oddadzą ostatni dech
przechadzać się będą ulicami miast
przechodnie podziwiać będą dzieła artystów
kiedyś nastanie ciał kres
a malarze istnienia
na pamiątkę cierpienia
z markerami stwórcy
zostaną w dłoniach

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz