piątek, 27 grudnia 2013

Wyśniona


nieistniejąca
wpatrzony w twoje oko
później w oba
znowu w prawe
czekam na znak
rozpoczniemy rewolucję
poprowadzimy rzesze na barykady
wyzwolimy uciemiężony lud
zmienimy historię
póki co czekam
wpadniesz na wino
powącham twoje ciało
rewolucja poczeka
albo wyskoczymy na piwo
albo upieczemy placek
przetniemy na pół
przełożymy pyszną słodką masą
zatopimy się w smaku
rozpłynie się w ustach
później zastanowimy się co dalej
wywołamy rewolucję
zlikwidujemy głód
albo odpoczniemy
i będziemy dalej wąchać swoje ciała

sobota, 21 grudnia 2013

Przesilenie zimowe


(dla Violi z okazji urodzin)

słońce podbija najdalsze kresy
już góruje nad zwrotnikiem koziorożca
ciemne moce nocy królują nad dobą
walka to tajemnicza
oba zjawiska mają inne interesy
niby nie walczą
lecz gdy jedno zwycięża
traci drugie
w tym magicznym czasie
gdy lud w letargu opuszcza głowy
na świat przychodzi dziecię
wyrośnie z niego niewiasta
wrażliwa
lecz nie zwycięży z nią skała
wszystko się odwraca
noc ustępuje
wraca słońce
niejeden dzięki niej
dotrwa do rana
nastanie zima
ciepło jej łez
lody rozpuści
słońce nad nocą zwycięży
swym ciepłem otuli
składam pokłon gorącej gwieździe
niewieście życzę szczęścia
i promieni słońca na twarzy

wtorek, 17 grudnia 2013

O niepisaniu



Niepisanie jest takie:
Im dłużej nic nie piszę,
Tym radości wszelakie,
Bardziej w swej głowie kiszę.

Ciężkodługie godziny
Mijają bez efektu,
Rymy – głupie gadziny
Wpędzają w stan afektu.

Już wtrącam się w depresję,
Z trudem wszystko wychodzi,
W rozpaczy czuję presję,
Nic do łba nie przychodzi!