nieistniejąca
wpatrzony w twoje oko
później w oba
znowu w prawe
czekam na znak
rozpoczniemy rewolucję
poprowadzimy rzesze na barykady
wyzwolimy uciemiężony lud
zmienimy historię
póki co czekam
wpadniesz na wino
powącham twoje ciało
rewolucja poczeka
albo wyskoczymy na piwo
albo upieczemy placek
przetniemy na pół
przełożymy pyszną słodką masą
zatopimy się w smaku
rozpłynie się w ustach
później zastanowimy się co dalej
wywołamy rewolucję
zlikwidujemy głód
albo odpoczniemy
i będziemy dalej wąchać swoje ciała
Z nieistnienia zrodzony,
OdpowiedzUsuńz kamienia wykuty, na podobieństwo Adama,
skuszony przez Ewę zatrutym jabłkiem
stracony przez Mesjasza za bezgraniczna miłość
buduje swe życie w ziemskim piekle
zapytaj Go o szczęście odpowie...
nie istnieje.....a jednak się uśmiecha....