poniedziałek, 15 lipca 2013

Miłość



Czy miłość kiedyś była
Bo teraz jej brak
Czy kiedyś nadejdzie
Nie mając podstaw

6 komentarzy:

  1. ..kiedy nastały te dni w których czekanie zmieniło się w nienawiść kiedy miłość umarła zanim rozkwitła kiedy przyjażń przestała mieć sens ..umarłam by znowu jutro narodzić się na nowo z wiarą w nieprzewidywalne jutro....
    "..miłość jest prawem..miłość podług woli...."

    OdpowiedzUsuń
  2. "Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest.
    Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
    Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
    Miłość nigdy nie ustaje.."

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedyś nastaną TE DNI
    wiec się podnoszę
    więc z małą nadzieję w jutro patrzę
    ono nadejdzie
    tak czy inaczej
    cierpliwie czekam
    wszystko znoszę
    nie we wszystko wierzę
    nie we wszystkim pokładam nadzieję
    znowu wszystko znoszę
    wszystko przetrzymam

    OdpowiedzUsuń
  4. Siedzimy przy stole. On siedzi po mojej prawej stronie, Wszystko, nawet twarze mają kolor czarno-srebrny. Słyszę głos kapłana, "...jeśli jedno z was zostanie ranne, oboje będziecie krwawić z jego ran..." Nalewają ostatni toast do trzech kielichów, przełykam cierpkie w smaku wino. Chwila napięcia, nikt nie ma odwagi się poruszyć, patrzą na mnie, czekają. Sięgam po miecz, to jak znak, już nie ma odwrotu. Wstaję, spoglądam przed siebie, krzywo się uśmiecha. W oddali powiewają czarne, nieliczne proporce moich oddziałów. Do ogrodu miłości wstąpiłam, nie poznałam go aż tak się zmienił, Kaplica w nim stała na środku Gdziem niegdyś się bawiła w zielni. Kaplicę zamknięto na głucho Ktoś "Nie będziesz..." wypisał nad drzwiami Więc udałam się do ogrodu, Co cieszył tyloma kwiatami Zobaczyłam, że pełno w nim grobów, Szare płyty w nim były, nie kwiaty W czerni snuli się mnisi, przechodzili wciąż cisi Wiążąc cierniem bez litości moje żądze i radości. W.Blake

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteśmy pękniętymi żarówkami w neonie na cichej uliczce
    Jesteśmy drżącą bronią na stacji paliw
    Będziemy pić choć jesteśmy już pijani
    Będziemy tonąć choć już utonęliśmy
    Wpadamy w szał
    Z braku grzbietów w naszych okładkach..

    OdpowiedzUsuń
  6. czasem utonięcie jest pozytywne...
    ... innym razem cicha ulica zabija

    OdpowiedzUsuń