Czy pamiętasz to miasto rozświetlone nocami?
Czy pamiętasz bloków okna błyskające światłami?Autobusy stęchłym potem śmierdzące,
Robotników do fabryk po piątej wiozące.
Rozmowy o niczym, toasty do dna!
Był czas zabawy, przyjaźni prawdziwych,
Czas rozczarowań i przeżyć dotkliwych.
Nic nas nie załamie, żadnych rządów kasta.
Widok brudnych ulic nam dobrze znany jest,
Wchodzimy w ciemne bramy, gdzie nie wejdzie pies.
Nic się nie zmieniło od dwudziestu lat,
Nasze życie niewzruszone zmianą w kalendarzu dat.
Ryje obite od pięści bolące.
Kumple po świecie pracy szukają,
Na powrót do Polski już nie czekają.
Przyjaciół odwiedzamy na głupich cmentarzach.
Ciągle wierzymy w swoje marzenia,
Trzymamy się, choć to nie do uwierzenia.
Nic nas nie załamie, żadnych rządów kasta.
Widok brudnych ulic nam dobrze znany jest,
Wchodzimy w ciemne bramy, gdzie nie wejdzie pies.
Nic się nie zmieniło od dwudziestu lat,
Nasze życie niewzruszone zmianą w kalendarzu dat.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz