środa, 17 lipca 2013

Tytuł jak całe zdarzenie jest tajemnicą



Ja nie piszę na kartkach wierszy
Piszę opowiadania
Choć ten nie jest pierwszy
Jak Ty nie jesteś pierwsza
Dla Ciebie jednak
Skreślę słów kilka tego wiersza
Będę pisał jednak bez rymów
Gdyż modne jest coś innego
Tak jak modna jest łobuzerka
Jak modne jest nasze zachowanie
Perfidne samolubne z premedytacją
Co zmusza mnie więc do wylewności
Do pochwały naszej podłości
Odpowiadam
Pragnę byś wiedziała że nasza Gomora
Przepełniona jest szczenięca niewinnością
Wiersz większą jest zdradą
Cała gra
Podstęp
Uwodzenie
Duma ze swego sprytu
Podniecające jest swoje zadowolenie
Miększa się ode mnie okazałaś
Cóż na rozstanie Ci powiem
Że jesteś kobietą
A ja chciałbym Cię  szantażować
By jeszcze raz miękkości twych ust popróbować
Tak się przejęłaś
A ja Tobie nie ufam
Chcesz przyznam Ty wygrałaś

4 komentarze:

  1. Ja jestem pochodnią, najjaśniejszą gwiazdą na nieboskłonie szukałam światła w ciemności, łudziłam się błędnym ognikiem, a zapomniałam, że to ON jest tym światłem cały czas idę, biegnę do Niego, do następnego przystanku, nawet nie wie jak boli mnie czasami to życie po przebudzeniu nie wiem co jest prawdą, co kłamstwem, a co snem wszystko naraz to moje życie. Dlatego wszystko co pisze, moje sny, mój gniew, moja miłość, moje pretensje, moja boskość i moja niedojrzałość to ja w jednym wielkim wybuchu supernowej którego jeszcze nie dostrzegł nie odnalazł nie próbował

    OdpowiedzUsuń
  2. Gapisz się w sufit w ciemności..
    To samo uczucie pustki w Twoim sercu
    Ponieważ miłość przychodzi powoli, ale odchodzi szybko
    Widzisz Ją gdy zasypiasz
    Ale nigdy nie dotykasz i nie możesz Jej zatrzymać
    Ponieważ kochałeś Ją zbyt mocno i zanurkowałeś zbyt głęboko..

    OdpowiedzUsuń
  3. Gapisz się na dno swojej szklanki...
    Mając nadzieję, że pewnego dnia spełnisz marzenie
    Ale marzenia przychodzą powoli, a znikają szybko
    Widzisz Ją gdy zamykasz oczy
    Może pewnego dnia zrozumiesz dlaczego...
    Wszystko, czego dotykasz, umiera

    OdpowiedzUsuń
  4. zanurkowałem
    wskoczyłem do szklanki
    była bezkresna
    myślałem że tonę
    ratunek był jeden
    wypiłem wszystko
    już jej nie widzę
    nie widzę żadnej
    widzę tylko dno
    szklanka jest pusta
    butelka jest pusta
    nie dostaję do krawędzi
    nie mogę doskoczyć
    czekam
    może ktoś przyniesie kolejną butelkę
    może naleje do szklanki
    może wówczas zrozumiem
    wtedy wypłynę
    albo wypiję wszystko

    OdpowiedzUsuń