kurzołapkim okiem patrzę na ciebie nimfo młoda
z błyskiem jak w dziecięcym
spojrzeniu
uśmiecham się do tego co
zakazane
świętokradczą niewinnością
rękę do ciebie wyciągam
papierową ścianę rozrywając
ile kosztują marzenia o tym byś
została moją fryzjerką
błyszczącymi nożycami ścięła
przyprószony czas
od pępka poznaję twój tułów brzuch
piersi jak jabłuszka
tak pachnie młodość
trzymając w nadgarstkach
rozkładam twe ręce na ciepłej
łące
piękna jak szybujący po niebie
z rozpostartymi skrzydłami ptak
ciepły drżący policzek pachnie
słońcem
do zobaczenia
do zobaczenia
zielone światło
cmok
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz