czytam każde Twoje słowo kilkakrotnie
każde z nich jest dla mnie ukojeniem
tak jakby było mi niezbędne do życia
każde z nich było kolejnym wdechem
to co o mnie piszesz jest pochlebstwem
nieskończonym
i terapią na mój mózg zryty
codziennie rano długo wybieram majtki
tak na wszelki wypadek
te wyglądają na najnowsze
w tych Ci się najbardziej spodobam
czarne i cienkie
w paski
szare
czerwone
w czaszki
inne w czaszki
bokserki luźne
bokserki obcisłe
tymi Cię zachwycę
tymi rozśmieszę
nigdy ich nie zobaczysz
nigdy dnia pracy nie będziesz żegnała ze
mną
nigdy nie będziesz
wieczorami przy świecach
spijała ze mną wina życia goryczy
dzisiaj się zbuntuję
założę stare prześwitujące już slipy
mają z dziesięć lat
sam nie wiem dlaczego się jeszcze nie
rozpadły
nie będę się już łudził
nie nadejdzie dzień
że je kiedykolwiek zobaczysz
Czarna jak smoła przestrzeń otacza zagubiona istotę zapomniała jak wygląda dzień bo co noc w ciemności szuka zapomnienia w mroku słyszy jęk umierającego życia widzi obraz śmierci czuje zimno i czuje ciężar spadającej ziemi brak oddechu….beton ..i koniec.. koniec życia ..zgasło słońce….zagubiona istota zamknęła się we własnej klatce cierpienia w dzień z maską na twarzy w mroku czeka na ból…nauczyła się umierać w sobie….płacze a łzy z zimnazamarzają spadając ciężko na policzki na dłonie…..nie szuka pomocy ..bo wie ze ludzie są jak znikające krople rosy nie szuka pocieszenia trwa we własnym holocauście…wpada w ciemna przestrzeń …
OdpowiedzUsuńczyjaś dłoń w czarnej przestrzeni dłoń choć ścięta własnym bólem chwyciła dłoń istoty i trzyma ….pożyczyła jej skrawek swojego
niebieskiego nieba… czy uratują się nawzajem ?
DzwSwK