niedziela, 8 września 2013

singiel



znowu jest niedziela
znowu jestem sam w domu
znowu gotuję rosół dla jednej osoby
znowu gotuję kluski dla jednej osoby
znowu nieproporcjonalnie dużo garów
znowu sprzątam w międzyczasie
odkurzam
ścieram
myję podłogę
gotowałaś kiedyś rosół dla jednej osoby
ile kury kupić
nakryć do stołu
odświętny biały obrus
czy może rosół zjem z wojną w telewizorze
a może zjem go z odświętnym portalem społecznościowym

7 komentarzy:

  1. Znam samotność najwierniejsza z wszystkich przyjaciół znam też ból niespełnionych próśb znam krzyk duszy co spać nie pozwala i nadzieje co odejść nie daje…..wiem jak to jest czekać na cud pragnąć odrobiny ciepła jakiegokolwiek dowodu ze ma się sens ze warto żyć tonąć w smole samotności umierać co noc w pustce znam to uczucie doskonale…ale

    Czy my sami nie tworzymy własnego życia? Moje „Sobotnie czekanie w samotności” ..Twoje „gotowanie dla jednej osoby” czy to nie jest nasz świadomy wybór? Czy nie jest to nasza wolność której boimy się znów oddać ? Zranione życie przeszłość ze skazą napiętnowanie wszystko to czasem nie pozwala nam ruszyć się z miejsca i tkwimy w nim na własne życzenie nie umiemy znaleźć dobrego rozwiązania a jak znajdujemy boimy się że nie jest to dobre dla nas… tak czy siak żyjemy w jednym wielkim chaosie o czym zapominamy i nie ma lepszych czy gorszych rozwiązań wszystko jest kwestia interpretacji albo wiary jak mawiają prorocy dlatego ten świat jest doskonały, możesz wszystko, tylko nie we wszystko możesz uwierzyć, co gorsza możesz wyznawać arbitralnie narzuconą interpretację w ramach zbiorowej świadomości, a ta wcale nie musi być tą najlepszą. Niemniej możesz wszystko i to
    jest wolna wola. „Czyń swoją wolę będzie całym prawem”
    Czy mamy prawo narzekać zamiast łapać życie i cieszyć się „czekaniem” i „samotnością” , przecież to część naszego życiowego chaosu część naszej własnej układanki i choć ciągle ma porozrzucane elementy powinniśmy uznać ją za doskonałą.

    Dz.w.S.w.K

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle trafiłaś w sedno. Również jak zwykle z lekkością ubrałaś uczucia w słowa. Tym razem to Ty mnie ubiegłaś. To dobrze, brakłoby mi myśli i słów. Właśnie wczoraj popołudniu rozmawiałem ze znajomą o naszych wyborach i stanie, w którym się znajdujemy. Doszliśmy do podobnych wniosków, to my stworzyliśmy ten świat. Nasza samotność jest bardzo częstym dziełem, o które dbamy, głaszczemy i polerujemy, rozkoszujemy się nią i pielęgnujemy nasze dziwactwa, które są nie do zniesienia przez innych. Tak o nie dbamy, że czasem sami nimi potrafimy się zajebać. Pieścić i pieścić - do upadłego. Arbitralnie, to dobre określenie. Wyciągniemy przed siebie ręce z podniesionymi dłońmi i rozczapierzonymi paluchami. Zaprzemy się w twardej ziemi butami o grubych podeszwach i zatrzymamy napór całego świata. Przekonamy wszystkich do lepszych postaw, arbitralnie, a jakże.

    P.S.
    Co do Twojego SMS-a to tak właśnie zrobimy.

    OdpowiedzUsuń
  3. "... czysta wola, niezaspokojona celem, wolna z żądzy rezultatu jest w pełni doskonała."

    OdpowiedzUsuń
  4. kurwa normalnie mnie przytkało twój ostatni komentarz nie będę go komentować bo wszystko zawarłeś w kilku słowach...

    P.S.
    Kiedy "sufituję" czasami się zastanawiam czy Jezus miał jakiś swój sen. Potem odszukał swoją Magdalenę, a po drodze wymyślił dla niej świat, zaprzeczył ludziom, stworzył nową filozofię, religię. Tak przypadkiem, dla niej, bo kochał i chciał być kochanym, więc opowiedział dla niej swój świat przekonał do niego miliony ludzi i pozwolił się zabić dla świata... Każdy chce być bogiem i jak stanie się już bogiem to nie chce być człowiekiem ....

    DzwSwK

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaraz zaraz, nie zakumałem. Ostatni komentarz to cytat nawiązujący do Twojego cytatu. Znakiem tego umiem cytować ;)

    Przypomniało mi się jeszcze coś przy okazji zabitej kury. Pamiętam, że coś podobnego było w Biblii ale, że nie mogę znaleźć to walę z apokryfu: "Oto niebo przeminie i tamto, które jest nad nim przeminie i zmarli nie ożyją, a żywi nie będą umierać. W dniach, w których zjedliście coś śmiertelnego, uczynicie to żywym. Jeśli będziecie istnieć w światłości, co uczynicie? W dniu, w którym jesteście jednym, staliście się dwoma. Jeśli zaś staliście się dwoma, co uczynicie?"

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale żeby podkreślić wartość Twojej postawy akuratny tu będzie apostoł Paweł (choć mnie właśnie zdołował): "... każda rzecz jest czysta, stałaby się jednak zła, jeśliby człowiek spożywając ją, dawał przez to zgorszenie. Dobrą jest rzeczą nie jeść mięsa i nie pić wina, i nie czynić niczego, co twego brata razi. (...) Szczęśliwy ten, kto w postanowieniach siebie samego nie potępia. Kto bowiem spożywa pokarmy, mając przy tym wątpliwości, ten potępia samego siebie, bo nie postępuje zgodnie z przekonaniem. Wszystko bowiem, co się czyni niezgodnie z przekonaniem, jest grzechem."

    OdpowiedzUsuń
  7. grzech..przecież wszystkie grzechy podobno sa odpuszczane....podsumowując jedzta co chceta ......

    OdpowiedzUsuń