czarnym płaszczem otulasz duszę swoją
płaszcz przyjmie kształt twojego zgrabnego ciała
w ciemności płaszcza mrocznego ukrywasz wnętrze świetliste
nie każdy będzie miał szczęście go poznać
świat przeminie w nieświadomości
nieliczni będą mieli zaszczyt cię zgłębić
życzę ci
niech ten jeden dostąpi łaski by móc ten płaszcz zerwać
płaszcz przyjmie kształt twojego zgrabnego ciała
w ciemności płaszcza mrocznego ukrywasz wnętrze świetliste
nie każdy będzie miał szczęście go poznać
świat przeminie w nieświadomości
nieliczni będą mieli zaszczyt cię zgłębić
życzę ci
niech ten jeden dostąpi łaski by móc ten płaszcz zerwać
napisałam to pod wpływem Twojego Płaszcza ...taka literacka fikcja...a może przyszłość a może przeszłość a może sen a może jawa a może teraźniejszość...
OdpowiedzUsuńKlęczę przed ciemną żelazną bramą
w podartym czarnym płaszczu
zimny wiatr jak lód przenika me gołe ciało,
wewnętrzną jasność rozszarpują wrony a szare szczury spijają kapiącą z mych ran krew czerwoną
otwieram usta i bezgłośnie wołam o pomoc
za późno bezwiednie upadłam a resztki czarnego płaszcza rozpadły się odkrywając zranioną dusze mą ......
Dz.w.S.w.K