moje ręce jak węże wspaniałe
moje nogi – tyki okrąglane
moje włosy – liny porwane
moje oczy – kamienie rozszalałe
moje barki nie zniosą tej zabawy
mój mózg dziwactwem opętany
moje włosy – liny porwane
moje oczy – kamienie rozszalałe
moje barki nie zniosą tej zabawy
mój mózg dziwactwem opętany
a dziś w mojej ojczyżnie zawitał mrok, jasność mowy zabita przez kamień słów, zdradziecikie wrony wykradły z wnętrza mózgu złowieszczą czerń i zalały nią świt.........
OdpowiedzUsuńDz.w.S.w.K.