W Admonicjałowie jak
zwykle przed samym świtem budziło się życie. Przed oknami sprzątano chodniki.
Ludzie stali z parasolami koło słupa symbolizującego przystanek autobusowy.
Drzwi autobusu przeszyły
mnie swym sykiem. Ujrzałam wymarzone wolne miejsca. Ranna podłoga była zarzygana
sobotnimi rozmowami o seksie i polityce.
–
Baśka wsiądzie na
kolejnym przystanku.
–
Spała u Kani?
–
A ty byś tak nie
chciał?
–
Z Kanią?
– Nie z dziewczyną.
No tak, która by cię zechciała? Ała, twoje żartobliwe kuksańce bolą serdecznością.
–
O jest Baśka.
–
To jest ta super
fryzura?
–
Cześć matoły!
–
Cześć, matka Cię
widziała w tych włosach?
–
No, jakby wam to
powiedzieć, w tych mnie widuje codziennie.
–
Wiesz o czym mówimy!
– Matka spoko,
ojciec się do mnie nie odzywa. O oglądaliście wczoraj na POLSACIE „Mojego
ukochanego wroga?”
–
Kania był w
telewizji?
–
To taki film.
–
Kanię przerobili
na taśmę?
–
Jak im się to
udało po tym jak go przerobiłaś na buraka.
–
To o takim
kosmicie...
– Co ty, nie wierz
w to. Ziemniaki są z Ameryki, buraki co prawda nie wiem ale jeżeli przysłali je
kosmici to musiało to być dawno temu.
–
Dajcie mi
wreszcie powiedzieć!
–
Dobra, tylko
powiedz, wzięłaś samary?
–
Tak, wczoraj
kupiłam śniadaniówki.
–
No to dzisiaj
pomalujemy kawał pokoju.
–
Mów co to za
film!
– To taki
niesamowity film fantastyczny. Ziemianie walczą w kosmosie z drakami. No i wiecie, na jednej planecie rozbijają się ziemianin i drak. Oczywiście
najpierw chcieli się wyeliminować ale później żyli skazani na siebie, co nie?
Oczywiście to nie było tak, że to była wielka przyjaźń, ooo wysiadamy.
–
Dlaczego ja nie
oglądałam tego filmu, o której on był?
–
Jakoś tak po
dzienniku na jedynce.
–
A, to ja przecież
o siódmej już uderzyłam w kimę, a ty?
– A ja właśnie skończyłem
czytać „Konopielkę” jak przyszedł Kali z ,,Rejsem" na widelcu. Zapuściliśmy
i przyjaraliśmy lufę.
–
Jak wy możecie to
robić? Trawka to taka dziecinada.
–
A wy nie próbowałyście
przypadkiem? Oni z kolei dziwią się nam, że kiramy.
–
Jacy oni,
wielkiemico – mieszczuchy.
–
Dobra, dobra...
* * *
–
Słuchaj Loloza
poprawiłeś się?
–
Co ty, niby jak? Już
za późno.
– No co ty, zostało
Ci tylko dwa przedmioty. Baśka nie ziej tak, zaraz dojdziemy. Przecież ile miałeś
pał?
– Bo ja jak coś
robię to dobrze. Teraz się bawię, a nie tak jak wy; tu zipanie, a tam piątki w
szkole. Przecież nawet rodzice nie mogą się zdecydować jak się mają do was
ustosunkować. Przynosicie im przez to wiele zmartwień.
–
Dobra nie mądruj
się, jak Ci się nie chce z nami rozmawiać to po prostu powiedz.
* * *
–
Jesteś pewien, że
tutaj nikt nie przyjdzie?
–
W sumie to tutaj
jest bardzo blisko. Skąd wiesz o tym miejscu?
–
Kaszana
przychodzi tu z Bulbulatorem.
–
Z tym idiotą?
– No co wy, każdy
jest artystą, zresztą to jest wolny kraj i cała anarchia i każdy może robić to
co chce.
–
No właśnie. Masz
organiczny! Zajebioza!
–
My wolimy ten w
puszkach, najlepiej „A” ale ich nie było.
–
Ja tam wolę
organiczny, a mówiłem wam jak kupiłem ,,Момент" u Ruskich na targu?
–
Wiemy, bierze
moment.
* * *
–
Cicho się zrobiło.
–
Jak pies je to
nie szczeka.
–
YYYYYYY
–
Hyhy hy hy hyhy
–
Wam też tak
zawsze ślina cieknie.
– Są tematy, o których
narkomani nie rozmawiają, te rzeczy wie się tylko w kleju, później się zapomina.
–
Mówisz o kręgu, w
którym siedzimy i o przekazywaniu myśli.
–
Patrzcie jedzie
furmanka.
– Admonicjałów wysiedlają.
–
Patrzcie, myszka!
–
Nie rób sobie jaj
z filmu, tak nie wolno.
–
Siądźcie za mną,
lecimy do Stanów.
–
Tylko pompujcie
bo nam paliwa braknie!
–
Gdzie jesteś!
–
Patrzcie, wchłonę
pociąg na zgięciu czasoprzestrzeni!
–
Nie widzę, a no,
jacie, jak ona to zrobiła?
–
Wygląda strasznie
z tą japą jak tunel.
– Widziałaś, jak
ona to zrobiła? Zmieniła się w tryskające swą czerwienią rozstrzelane zimne
ognie, o jak pięknie! Ciekawe kto jej jutro napisze usprawiedliwienie do szkoły.
!Jeeeeezuuu daj fajkę!!!
Natomiast następnego
dnia w Admonicjałowie jak zwykle przed samym świtem budziło się życie. Przed
oknami sprzątano chodniki. Ludzie stali
z parasolami koło słupa symbolizującego przystanek autobusowy.
z parasolami koło słupa symbolizującego przystanek autobusowy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz